„Za drzwiami” Strach nie nazwany, łzy powstrzymane A wszyscy uważają, że masz szczęście wciąż Rozterka w środku, na zewnątrz jednak uśmiech Kiedy ten konflikt skończy się? Już wygląda na to, że nigdy się nie zmieni nic Zbudowałeś mur i naprawdę nikt nie zna cię Straszna pustka w środku, gdzieś chciałbyś schować się Lecz teraz lepiej wyrzuć z siebie to Unikasz samotności, nie chcesz spojrzeć sobie w twarz Myśli kłębią się bardziej niż potrafisz znieść Ale nikt wysłuchać nie chce znowu cię Wszyscy myślą wciąż o sobie! Co dzieje się dziś w twoim wnętrzu? Za drzwiami uczuć Twych? Skąd wiedzieć, że coś znów zraniło cię? I kto wyleczy twoje wnętrze? Kto zmieni serce twe? Kto ukoi ból i nadzieję da? Jezus przyszedł tu na ziemię Nie dla silnych, zdrowych, mądrych Przyszedł pomóc takim ludziom, jak my Przy Nim możesz słabym być, szczerze wyznać grzech Zakamarki ciemne duszy wskazać Mu Bo, gdy nikt już nie jest w stanie dzisiaj pomóc ci, On jedynym jest, co serce Twoje zna To On wyleczy Twoje wnętrze Otworzy serca drzwi On już wie, że coś zraniło właśnie cię To On wyleczy twoje wnętrze Pozwól zmienić serce twe On ukoi ból i nadzieję da